|
|
||||||||||||||
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
|
||||||||||||||
|
|
O naczelnym perkusiście drużyny...
I pojawił się niespodzianie. Daniel Gałązka z zespołem oczywiście szukali, myśleli o nim,a on ni z tego, ni z owego się pojawił. Na początku jakoś nie udawało się spotkać ale,jak to się mówi, do trzech razy sztuka. Artur, czwarty do brydża został mianowany naczelnym perkusistą naszej drużyny. Poznaliśmy się na koncercie w liceum Lelewela. Artur grał w zaprzyjaźnionym odtąd projekcie "Akwarela". Zobaczyliśmy go, i najśmielszy z naszych planodawców, Bartek, zapytał o telefon. W pytaniu o telefony i wiek rozmaitych kobiet Bartek ma dużą wprawę, ale tym razem jego czyn nie wprawiał mnie w zakłopotanie. Pierwsza próba odbyła się sporo po tym. W Mrozach. Nazwa miejscowości była adekwatna do temperatury panującej w garażu, gdzie graliśmy. Było to jedyne miejsce, gdzie mogliśmy zagrać z perkusją.Do tej pory, we trzech, mieliśmy próby w mieszkaniu Daniela Gałązki z zespołem. Było to bardzo komfortowe rozwiązanie pod wieloma względami, ale cóż, perkusji nie będziemy tam wstawiać.Zagraliśmy i w sumie od razu się okazało, że pasujemy do siebie. Artur czuje klimat,jest dobrym muzykiem. Poza tym fajny z niego gość. Kobiety będą szaleć. Przypominam niezorientowanym; to ten pan za garami. Artur dostał od nas płytę z koncertem z Żyrardowa. Tamto nagranie to nasz wzorzec. Co prawda mamy mnóstwo nowych piosenek, ale tamtego Cd musiał się nauczyć. Nie wiadomo czy z serca potrzeby, czy żeby podsycić trochę naszej trójki ego, Artur powiedział nam, że w jednym z utworów robimy taką fajną "rozpierduchę". Chodziło mu o improwizację w "Czarno Białej Piosence". Fajnie, fajnie- odpowiedzieliśmy. Wydawało nam się to dość dziwne. Dopiero po jakimś czasie zaczęło wśród nas funkcjonować określenie "rozpierducha na gitary klasyczne". Bo na gitarach klasycznych to jest dopiero rozpierducha! A wracając do tematu; utworów naumiał się bardzo szybko. Teraz jesteśmy po kilku próbach i pracujemy już tylko nad nowymi piosenkami. Pierwszy koncert we czwórkę zagraliśmy w Siedlcach. Na miejsce, do Domu Kultury trafiliśmy dzięki Bartkowi, który nawiązał kontakt z tubylcami i wszystkiego się dowiedział mimo zapalającego się zielonego światła. Nie pytajcie o szczegóły. |
|||||||||||||
2006 © DGzz :: wykonanie ::