BEZSIŁY sł. Piotr Brymas Są takie bezsiły Prawdy, wstydy złudzeń Stan mocno pochyły Nieważki jak ludzie. Nie ma się co czepiać Nikt się nie utrzyma Przekręca się ziemia I odsłania finał.
Są takie bezsiły Między mną a Tobą Wchodziliśmy obcy Wychodzimy sobą.
Nie ma co narzekać Czas się szybko łamie Każdy gdzieś przeciekał Kiedy zajrzy w pamięć.
Ref. Nosimy bezsiły Stany ratunkowe Bez nich sami sobie Najwięksi wrogowie. Nosimy bezsiły W za gorącej głowie Jak dotyk cierpliwy Jak Bożą podpowiedź Są takie bezsiły Bieguny człowieka Zanim się skończymy Pozwolą przeczekać
Nie ma się co ścigać Dyscyplin co losów Każdemu ten wynik Na który miał sposób. Są takie bezsiły Wyjścia awaryjne, W których, prawo przeżyć Ma to, co nie pilne
Nie ma co udawać, Że się wszystko może Im się bardziej spala Tym się gaśnie gorzej.
|