ŁADNOŚĆ BEZRADNOŚĆ sł. Piotr Brymas
Bezradność, totki rodzaj zgody, Na zaufanie celom podróży, W której się kocha, każde powody, Gubienia drogi, której się służy.
Lecz ma się w sercu, już, Twoją bliznę, Która przez różne, wciąż, niesie noce. Bezradność, to nie, stan na mieliźnie, Tylko, zbieranie siły na potem.
Bo wszystkie lata, będą już zbiegiem Okoliczności utraty Ciebie.
Jestem już tylko Twoim pomysłem, Jak w sobie dobra, jakieś ocalić I bezradności, do bólu, bliskie, Chociaż się starać przemieniać w wiary.
Po to, się wiecznie, do mnie Uśmiechasz I takie Miałaś na życie plany, Żebym miał w sobie, pejzaż człowieka, Przez bezradności, nieprzasłaniany.
Bo wszystkie lata, będą już zbiegiem Okoliczności kochania Ciebie.
|